Pokoje gościnne i apartament powstają w dawnym domu kieleckiej malarki Jadwigi Trzcińskiej
trzcinska1m

W domu należącym za jej życia do malarki Jadwigi Trzcińskiej powstają pokoje dla gości Urzędu Miasta.
(D. Łukasik)

Agata KOWALCZYK, Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Budynek przy ulicy Mazurskiej przeszedł w ręce miasta, ponieważ znana malarka nie miała spadkobierców. Dom jest przedwojenny i wymaga kapitalnego remontu, który właśnie jest prowadzony. Zamieszkają w nim goście prezydenta czy Targów Kielce.

 

Wymieniliśmy wszystkie media, są nowe okna i tynki. Budynek będzie ocieplony z zachowaniem przedwojennej architektury. Prezydentowi bardzo zależało aby utrzymać jego dawny kształt – informuje Bernard Oziębły z Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w Kielcach.

W domu na każdej z dwóch kondygnacji powstaną cztery pokoje oraz wspólne łazienki i kuchnie na każdym piętrze. Na poddaszu zaprojektowany jest apartament składający się z pokoju i kuchni oraz łazienki z wejściem na korytarzu.


Nie wiadomo jeszcze jak pokoje będą wyposażone, czy prosto, czy luksusowo. Miejscy urzędnicy zastanawiają się komu przekazać budynek w administrację, czy Miejskiemu Zarządowi Budynków, czy Zakładowi Obsługi Urzędu Miasta, a to zarządca zdecyduje o zakupie mebli. Remont ma kosztować 450 tysięcy złotych.

W pokojach zamieszkają goście prezydenta i instytucji związanych z miastem na przykład Targów Kielce.

- Kielce nie mają zbyt wielu sławnych malarek więc dom jednej z nich warto zostawić w rękach samorządu. Osoby prywatne mogłyby nie utrzymać jego charakteru. Rozważaliśmy wynajęcie domu osobom oczekującym na mieszkanie komunalne, ale to również nie jest dobre rozwiązanie. Miejsca w nim wystarczy dla 2-3 rodzin, ale nie da się urządzić tyle mieszkań bez dużej ingerencji w budynek, a tego chcieliśmy uniknąć. Chcemy na korytarzach powiesić obrazy Trzcińskiej i wmurować pamiątkową tablicę, a utrzymanie tego w zwykłym budynku mieszkalnym byłoby trudne – tłumaczy prezydent Kielc, Wojciech Lubawski.

 

Źródło: http://www.echodnia.eu/